Portale społecznościowe - dobre, złe i brzydkie

  • Dustin Hudson
  • 0
  • 2871
  • 821

W dzisiejszych czasach udzielałem wielu wywiadów w celu znalezienia pracy w moim kampusie, nie trzeba wspominać, że widzę odrzucenie we wszystkich tych wywiadach, Pomijając wszystkie rozczarowania, jedną rzeczą, którą często dostaję, jest mówienie na mój ulubiony temat w dyskusjach grupowych.

Temat brzmi: „Serwisy społecznościowe są dobre lub złe”.

W chwili, gdy moderator powie: „teraz możesz zacząć”. Wskakują wszyscy z każdego kąta pokoju (w tym ja) i jedyny wniosek, z którym wychodzimy, jest taki,

Wszystko zależy od tego, w jaki sposób dana osoba zdecyduje się korzystać z serwisów społecznościowych. Witryny te mogą okazać się bardzo pomocne, jeśli dana osoba korzysta z nich w odpowiedni sposób, a także mogą prowadzić do zwlekania, jeśli są niewłaściwie używane lub nadużywane.

Ale czy ten wniosek był komukolwiek pomocny? Nie tak mi się wydaje.

Rozmawiamy dużo na wiele tematów w tych dyskusjach grupowych, ale nie mają one na celu rozwiązania żadnego problemu, a jedynie działają jako etap do wyłonienia kandydatów na następny poziom rozmów kwalifikacyjnych. Ale nie mogłem odpuścić tego tematu, nieleczonego.

Więc dzisiaj zamierzam przedstawić wgląd w to, do czego służą portale społecznościowe i jak dobre i jak złe mogą być.

Na początek oto moja definicja serwisów społecznościowych na podstawie tego, jak z nich korzystam.

Serwisy społecznościowe działają jako narzędzie do łączenia nas z ludźmi z całego świata i dają nam szansę na rozpowszechnianie naszych myśli przed całym światem, a wszystko to za darmo.

Zła i brzydka część portali społecznościowych

Największym problemem związanym z portalami społecznościowymi jest to jesteśmy zbyt przywiązani do naszych serwisów społecznościowych dokładnie tak samo, jak „Zbyt przywiązana dziewczyna jest przywiązana do swojego chłopaka”.

To przywiązanie prowadzi do zwlekania, co jest problemem, który należy rozwiązać.

Jeśli będziesz nadal sprawdzać swoje profile online podczas pracy lub wykonywania innych ważnych czynności, wydłuży to proces. Ale jeśli zaczekasz, aż praca zostanie wykonana, przyspieszy to proces i da ci dużo wolnego czasu.

To trudne ćwiczenie, ale spróbuj zostawić swoje portale społecznościowe w spokoju na jakiś czas, aby gdy spotkasz je po długim okresie (około kilku godzin), możesz poczuć euforyczną radość.

Mam historię, która zainspiruje Cię do spędzania w serwisach społecznościowych więcej niż to konieczne. Oto jest,

To był niedawny eksperyment przeprowadzony przez blogera (Maneesh Sethi), ponieważ był zbyt rozproszony przez portale społecznościowe, że nie mógł skoncentrować się na pracy. Więc wynajął dziewczynę, która za każdym razem, gdy korzysta z Facebooka, uderzyła go w twarz za 8 USD za godzinę, a jego produktywność wzrosła z 38% do 98% (w przybliżeniu). Wielka sprawa, prawda??

Mam nadzieję, że ta historia pozostanie w Twojej podświadomości i za każdym razem, gdy poczujesz, że tracisz czas w Internecie, natychmiast przestajesz.

Jednak zwlekanie nie jest jedynym problemem związanym z serwisami społecznościowymi, istnieją również kwestie związane z prywatnością, które można rozwiązać, odpowiednio dbając o to, co publikujesz w Internecie i wybierając pożądane osoby, dla których Twoje posty są widoczne.

Dobra część portali społecznościowych

Zaczynając od podstaw, łączy nas w czasie rzeczywistym z ludźmi z całego świata, firmy mogą docierać do potencjalnych klientów z taką łatwością i wydajnością, wiadomości rozchodzą się z prędkością światła tylko dzięki tym portalom społecznościowym i każdy może transmituj swoje myśli przed całym światem.

Wszystko to jest możliwe tylko dzięki tym portalom społecznościowym.

Dla nowego pokolenia może to być normalne i sposób na życie, ale dla ludzi, którzy urodzili się na długo przed pojawieniem się mediów społecznościowych w Internecie, mogą naprawdę docenić cel, do którego są przeznaczone.

Powiedziawszy to, chciałbym teraz przynieść dwie niesamowite historie, w których portale społecznościowe działały jako leki ratujące życie,

Ta historia pojawiła się w zeszłym roku, kiedy Twitter uruchomił Twitter Stories, nazwa użytkownika Twittera, choroba nerek Chrisa Stroutha pogarszała się i pilnie potrzebował przeszczepu nerki, nie wiedząc, co zrobić, beznadziejnie napisał na Twitterze „Sh * t, I need nerka ”.

Zgadnij co? Widząc jego tweet, w ciągu kilku dni otrzymał oferty od 19 osób, które chciały oddać nerkę Chrisowi. Jedna z tych 19 ofert okazała się idealnie dopasowana, a Chris jest zdrowy i ma się dobrze. Ostatni tweetował 16 godzin temu (w momencie pisania posta).

To pokazuje siłę pojedynczego tweeta. Serwis społecznościowy służył tutaj ratowaniu życia. Czy to nie wspaniałe?

Druga historia dotyczy Facebooka,

Mayank Sharma, 27-letni Hindus, który pewnego dnia obudził się z całą utraconą pamięcią (cierpiał na chorobę, którą szczegółowo wyjaśnił na poniższym filmie), nie mógł nawet rozpoznać własnej twarzy. Przez kilka dni nie miał pojęcia, co się wokół niego dzieje, nie rozmawiał z nikim.

Mijały dni, a on był na tyle dobry, aby pracować z komputerami, sprawdził historię przeglądania i tam odkrył, że jego Facebook się otworzył, zaczął go używać i ludzie których możesz znać zaczął (od) budować swoją pamięć, używając jej jako narzędzia do zbierania wszystkich rozproszonych części utraconej pamięci.

Oto inspirujący film, w którym sam Mayank opowiada swoją historię,

W tym poście chciałem powiedzieć, że nie obwiniaj serwisów społecznościowych, jeśli nie jesteś w stanie skoncentrować się na pracy lub jesteś od nich uzależniony, obwiniaj siebie. Ponieważ to Ty jesteś odpowiedzialny, a nie żaden z tych serwisów społecznościowych.

Zdjęcie dzięki uprzejmości: blog.gaborit-d.com




Jeszcze bez komentarzy

Poradniki dotyczące kupowania gadżetów, technologie, które mają znaczenie
Publikujemy szczegółowe poradniki dotyczące zakupu sprzętu, tworzymy ciekawe listy najlepszych produktów na rynku, opisujemy aktualności ze świata technologii